W świecie zdominowanym przez automatyzację, sztuczną inteligencję i handel elektroniczny, zachowanie ludzkiego charakteru może wyróżnić Twoją firmę poligraficzną. Tutaj badamy, dlaczego osobista więź wciąż ma znaczenie i jak znaleźć równowagę między wydajnością a empatią.
Wypełnij swój koszyk lub wózek w dowolnym supermarkecie w dzisiejszych czasach, a prawdopodobnie zostaniesz skierowany do kasy samoobsługowej. Dla niektórych jest to oszczędność czasu. Dla innych jest to źródło frustracji związanej z nowoczesnym życiem – wadliwe skanery, nieoczekiwane przedmioty w obszarach pakowania i często na próżno szukasz kogoś, kto pomoże, gdy coś pójdzie nie tak.
Istnieje nawet coraz więcej dowodów na to, że liczba kradzieży sklepowych wzrosła w miarę zastępowania personelu przez te systemy. W rzeczywistości jeden z brytyjskich supermarketów niedawno wycofał się z decyzji o przejściu na pełną automatyzację, ponieważ klienci po prostu nie byli zadowoleni.
Sprawa jest prosta: ludzie nadal chcą kupować od ludzi. Choć korzystamy z narzędzi cyfrowych, to relacje międzyludzkie są tym, co ostatecznie sprzedaje. Niezależnie od tego, czy chodzi o zaufanie, znajomość czy relacje – ludzie kupują od firm, które lubią. Jest to szczególnie prawdziwe w branży poligraficznej, gdzie małe i średnie przedsiębiorstwa często polegają na lojalności, ustnych przekazach i powtarzających się transakcjach od klientów, którzy cenią sobie osobisty kontakt.
Czy w erze, w której automatyzacja, sztuczna inteligencja i platformy handlu elektronicznego zmieniają sposób, w jaki pracujemy, grozi nam utrata tego, co czyni nas i nasze firmy ludźmi?
Nie chodzi tylko o irytujące kasy. W miarę jak świat staje się coraz bardziej zależny od technologii cyfrowych, zaczynają pojawiać się pęknięcia. Wzrasta liczba cyberataków na europejską infrastrukturę. Biura obsługi klienta są zastępowane przez chatboty. Całe strony internetowe mogą przestać działać z powodu czkawki jednego serwera na drugim końcu świata. W niektórych przypadkach staromodne, analogowe systemy okazują się bardziej odporne i, co najważniejsze, bardziej ludzkie.
Jednocześnie automatyzacja i sztuczna inteligencja przyniosły drukarniom niezaprzeczalne korzyści. Od usprawnienia przepływu pracy i automatyzacji przyjmowania zamówień po zapewnienie klientom natychmiastowych wycen i zatwierdzania wydruków próbnych, narzędzia te pomogły małym drukarniom konkurować z dużymi graczami. Ale czy nie zaszło to za daleko?
Gdzie automatyzacja ma sensNie chodzi tu bynajmniej o powrót do długopisu i papieru czy rezygnację z systemu web-to-print. Automatyzacja i sztuczna inteligencja doskonale radzą sobie z powtarzalnymi zadaniami, takimi jak planowanie, zadania wsadowe i wstępne przesyłanie plików. Mogą pomóc w zapewnieniu szybkości i spójności, zwłaszcza w przypadku zadań o dużej objętości.
Odgrywają…
...