Chociaż wyższa wydajność zazwyczaj obniża koszty, druk tekstylny w trybie jednoprzebiegowym wiąże się z wyjątkowymi wyzwaniami. Wysokie ceny atramentów pigmentowych oraz złożona konstrukcja techniczna spowolniły upowszechnienie tej technologii w porównaniu z systemami wieloprzebiegowymi. Chociaż druk jednoprzebiegowy zapewnia szybkość i zrównoważony charakter, wielu producentów preferuje obecnie elastyczność, nadmiarowość i niższe koszty eksploatacji drukarek wieloprzebiegowych w przypadku odzieży z wyższej półki.

We wszystkich sektorach druku cyfrowego, w tym w druku wielkoformatowym i na tekstyliach, panowało powszechne przekonanie, że wyższa wydajność prowadzi do obniżenia kosztów. Oznacza to, że dostawcy usług poligraficznych, którzy inwestują w maszyny drukarskie o większej wydajności, mogą przejąć więcej zleceń. Może to oznaczać przejmowanie zleceń od innych dostawców usług druku cyfrowego lub bezpośrednią konkurencję z tradycyjnymi drukarniami, jeśli koszty są na tyle niskie, że opłacalne staje się realizowanie większych nakładów.

Teoretycznie powinno to dotyczyć w równym stopniu wszystkich sektorów, w tym druku na tekstyliach. Jednak w praktyce nie zawsze tak było w przypadku druku na tekstyliach. Ta logika – zgodnie z którą wyższa wydajność prowadzi do niższych kosztów – stała się motorem rozwoju drukarek atramentowych typu single-pass. Na rynku druku komercyjnego takie drukarki atramentowe typu single-pass zyskały coraz większą popularność i zastąpiły drukarki wielotonerowe, a nawet niektóre maszyny offsetowe.

Jednak sytuacja w przypadku drukarek tekstylnych typu single pass jest znacznie bardziej złożona. Kilku głównych dostawców drukarek tekstylnych oferuje maszyny jednogangowe, a na całym świecie zainstalowano ich całkiem sporo. Jednak w ciągu ostatnich kilku lat tempo instalacji spadło do zaledwie kilku przypadków, co skłoniło większość dostawców do cichego wstrzymania produkcji i sprzedaży tych maszyn. Wynika to z wielu czynników, ale przede wszystkim sprowadza się do cen atramentów.

Drukarki jednoprzebiegowe są w stanie wyprodukować ogromne ilości zadrukowanej tkaniny. Oznacza to z kolei, że zużywają one duże ilości atramentu, a to właśnie perspektywa sprzedaży atramentu skłoniła dostawców do zainwestowania w rozwój tych maszyn. Teoretycznie większy wolumen sprzedaży atramentu powinien przełożyć się na niższe ceny atramentu za litr, a wynikające z tego oszczędności można przenieść na klientów.

Jednak drukarka jednoprzebiegowa ma sens tylko wtedy, gdy jest skonfigurowana do pracy z atramentem pigmentowym, który jest najdroższym spośród różnych rodzajów atramentów tekstylnych. Zaletą atramentu pigmentowego jest to, że nadaje się do drukowania na szerokiej gamie różnych tkanin, dzięki czemu może sprostać wszystkim zróżnicowanym zleceniom drukarskim, jakie może otrzymać dostawca usług.

Ponadto po przejściu tkaniny przez drukarkę nie ma potrzeby stosowania żadnych dodatkowych etapów obróbki w celu zakończenia procesu drukowania. Inne rodzaje atramentów nadal wymagają prania, parowania i prasowania w celu pełnego utrwalenia atramentu, co spowalnia cały proces produkcji i niweluje główną zaletę drukarki jednoprzebiegowej, jaką jest szybkość.

Firma Atexco z Singapuru opracowała model VegaOne Mini – mniejszą drukarkę jednoprzebiegową o szerokości 1,3 m, mającą na celu obniżenie kosztów. ©Nessan Cleary

Na rynku panuje przekonanie, że koszt atramentu pigmentowego w końcu spadnie, jednak ceny utrzymują się na uparcie wysokim poziomie. Wynika to w dużej mierze z faktu, że atrament pigmentowy jest produktem o znacznie bardziej zaawansowanej technologii, opartym na utrzymaniu cząstek pigmentu w zawieszeniu. Natomiast inne atramenty tekstylne, takie jak reaktywne, są oparte na barwnikach i stosunkowo tanie w produkcji. Ogromna ilość atramentu zużywana przez drukarkę jednoprzebiegową oznacza, że nawet niewielkie różnice w cenie za litr mają duży wpływ na ogólną rentowność.

Teoretycznie stosowanie atramentu pigmentowego powinno zapewnić znacznie szybszą produkcję, zwłaszcza w przypadku drukarek jednoprzebiegowych, co powinno przełożyć się na znacznie krótszy czas wprowadzenia gotowych tkanin na rynek. Jednak bardzo niewiele segmentów rynku tekstyliów drukowanych jest przygotowanych do wykorzystania tej zalety. Większość produkcji nadal koncentruje się w Azji, zazwyczaj w Indiach, Pakistanie, Bangladeszu i Chinach. To z kolei oznacza, że zawsze będzie występowało opóźnienie w dostawach tych produktów na rynki zachodnie, a opóźnienie to jest już uwzględnione w łańcuchu marketingowo-sprzedażowym. Oczywistym sposobem na obejście tego opóźnienia jest przeniesienie produkcji bliżej rynków docelowych, co faktycznie ma miejsce, ale nie na skalę, która uzasadniałaby instalację dużej liczby kolejnych drukarek jednoprzebiegowych.

Niemniej jednak drukarki jednoprzebiegowe naprawdę sprawdzają się, gdy producenci tekstyliów muszą gwałtownie przyspieszyć produkcję, na przykład w celu zaspokojenia sezonowych trendów, zwłaszcza w okresie letnich lub zimowych cykli modowych, jednak tego rodzaju produkcja szczytowa nie jest możliwa do utrzymania przez cały rok. Trudność polega wówczas na utrzymaniu stałego poziomu zleceń poza tymi cyklami, aby uzasadnić koszt instalacji drukarki.

FabJet Pro firmy ColorJet to drukarka do tkanin o szerokości 3,2 m, oferująca szeroki wybór atramentów i głowic drukujących. ©Nessan Cleary

Alternatywą są drukarki wieloprzebiegowe lub skanujące. Mają one szereg zalet, ale najważniejszą z nich jest to, że są znacznie tańsze od maszyn jednoprzebiegowych i na tyle kompaktowe, że producenci tekstyliów mogą ustawiać kilka drukarek obok siebie. Zapewnia to nadmiarowość i oznacza, że każdą drukarkę można skonfigurować z określonym zestawem atramentów, np. reaktywnymi w jednej do drukowania na włóknach naturalnych, kwasowymi w innej do drukowania na jedwabiu i tak dalej. Takie podejście pomaga producentom tekstyliów zmaksymalizować jakość druku w przypadku produktów odzieżowych o wyższej wartości, przy jednoczesnym wykorzystaniu tańszych atramentów. Pozwala to producentom radzić sobie z nagłymi wzrostami produkcji poprzez rozdzielenie pracy na wiele maszyn, a jednocześnie umożliwia planowanie bardziej stabilnego wolumenu pracy.

Mimo to w ciągu ostatnich kilku lat wielu chińskich dostawców zaczęło oferować drukarki jednoprzebiegowe. Na razie trafiają one głównie na rynek azjatycki, a zwłaszcza do Chin, gdzie działa ogromna liczba producentów tekstyliów, z których każdy poszukuje sposobów na wyróżnienie się na tle konkurencji. Dotyczy to również producentów tkanin z nadrukiem na rynek eksportowy, którzy zdają sobie sprawę, że zachodnie marki cenią sobie zrównoważony rozwój i są skłonne zapłacić wyższą cenę za stosowanie atramentów pigmentowych, które mogą promować jako rozwiązanie przyjazne dla środowiska. Jakość druku z łatwością spełnia wymagania produktów do wystroju wnętrz, takich jak tekstylia domowe i zasłony, a w niektórych przypadkach może również konkurować na rynku odzieżowym.

Zarówno producenci maszyn drukarskich, jak i wytwórcy tekstyliów mają nadzieję, że każda maszyna jednoprzebiegowa będzie w stanie przejąć te zlecenia eksportowe od pras sitodrukowych rotacyjnych lub kilku drukarek wieloprzebiegowych. Ryzyko polega oczywiście na tym, że w ten sposób będą mogli wynegocjować korzystniejsze warunki cenowe na atramenty w oparciu o duże zużycie na każdą drukarkę, ale może minąć kilka lat, zanim okaże się, czy ta strategia się opłaci. A jeśli strategia ta się sprawdzi, doprowadzi to do pojawienia się ważniejszego pytania – jaki będzie to miało wpływ na produkcję nadruków tekstylnych w krajach zachodnich, które wciąż mają nadzieję, że druk cyfrowy spowoduje powrót większej części produkcji tekstylnej do Stanów Zjednoczonych i Europy.

Odwiedź targi Textile 2026

Textile 2026, rozpoczynające się wraz z FESPA Global Print Expo w Barcelonie (19-22 maja 2026 r.), to miejsce, w którym funkcja, druk i produkcja łączą się, aby kształtować przyszłość tekstyliów.